Pawła Warchoła znaki czasu – Galeria Tygla
Pawła Warchoła Znaki czasu Każdy z nas kroczy przez życie wraz ze swoim wewnętrznym, immanentnym pejzażem, w którym ustawiają się wydarzenia, spotkania, radości, ból i rozmowy – ustawiczny dialog. O jego obecności uświadamiamy sobie w różny sposób: najczęściej pomaga nam najzwyklejszy przypadek, czyjś nieoczekiwany gest, spojrzenie, ślad odległego w czasie wydarzenia; czasami jest to wewnętrzny głos, intuicja, tajemnicza „szczelina”, przez która wpada strużka światła. Niektórzy twierdzą, że jest to… natchnienie. Paweł Warchoł zdany jest właśnie na swój wewnętrzny pejzaż, na spoglądanie na rzeczywistość, na siebie i innych przez mistyczną, odsłaniającą wszystko szczelinę. W jego rysunkach dostrzec można dążenie do absolutnej perfekcji, do czysto formalnych rozwiązań. Jest to sztuka pełna artystycznych niespodzianek, zdominowana przez metafizyczne zagubienie. Prace Pawła Warchoła, ich specyficzny klimat, ewokują liczne skojarzenia, które poparte aktywną percepcją odbiorcy – układają się w szereg obrazów, będących elementami świata, owego wewnętrznego krajobrazu. Zwarta, jednoznaczna płaszczyzna pękła, rozwarła się „szczelina”, przez która wciska się myśl. Zostajemy wprowadzeni w inny świat: dynamiczne formy organiczne, płaszczyzny nasycone czernią sąsiadują z ledwo co muśniętymi ręką twórcy obszarami ciszy; tragiczne układy pnączy, zaułki, oczekiwania, porażenia i wybuchy, z drugiej strony tajemnicze budowle, fortece, zamki, w których być może kiedyś schronią się nasze cienie. W zaprezentowanych rysunkach został skumulowany twórczy niepokój twórcy, dostrzegającego nie tylko dekadencka kruchość wszelkich wartości. OczywiPancernik 2 ście, Paweł Warchoł nie daje nam gotowych recept – odpowiedzi. Stawia tylko pytania, próbuje zmusić nas do spoglądania na rzeczywistość nie tylko przez pryzmat naszych przyzwyczajeń.
Twórca przez cały czas realizuje się przede wszystkim w rysunku, stając się jednym z najwybitniejszych polskich twórców rysunku artystycznego. Najpełniej wypowiada się w rysunkowych cyklach. Wiele z nich to nie tylko istotne pytania, ale także bardzo wymowne oskarżenia realnej, jakże brutalnej rzeczywistości, w której rządzi przemoc i śmierć. Należą do nich m.in.
prace cykli, w których autora jakże wyWujek Kazek mownie porusza nieludzki tragizm ofiar KL Auschwitz: Fragmenty, Skargi Hioba, Szamot, Alfabet Auschwitz. Bardzo wymowne są rysunki z cyklu Szamot – na kartonach widnieją oświęcimskie krążki szamotowe z numerami ofiar, których spopielone szczątki były wsypywane przez pewien czas przez hitlerowców do urn. Stały się też symbolicznymi znakami-śladami nie tyle życia a śmierci ludzi, jakim dane było trafić w to nieludzkie miejsce, wymyślone przez niemiecką machinę zniszczenia. Realistyczne, perfekcyjnie wykonane i niezwykle oszczędne rysunki Pawła Warchoła to nie tylko notowanie znaków dramatycznego, morderczego dla wielu milionów ludzi, czasu. To także znaki – oskarżenia. Paweł Warchoł jest także wybitnym portrecistą, co udowodnił m.in. w cyklach Warchoły i Mówię po polsku.
Warchoły to portrety rodziny autora.
Obiekt 2 R Bohaterowie tego cyklu zostali sportretowani naturalistycznie, z fotograficzną dokładnością, bez upiększania, a przeciwnie – świadomie zostały dostrzeżone przez autora wszystkie ich defekty, ułomności. Warchoły jawią się nam jako ludzie pełni energii, dowcipni. Paweł Warchoł widocznie chciał zobaczyć, ile z tych Warchołów jest w nim samym, co w pewnym zaowocowało kolejnym cyklem Mówię po polsku, w którym artysta ukazał siebie samego, także w sposób naturalistyczny, ale także z właściwym sobie poczuciem humoru, z pewnym dystansem, a nawet przymrużeniem oka w stosunku do samego siebie. Pokazał siebie, przede wszystkim swoje usta i twarz, podczas wymawiania typowo polskich głosek, co w jego kartonach może jawić się jako jeden z atrybutów naszej polskiej odSkargi Hioba 4 rębności w europejskim tyglu narodów.
Rysunki z tych dwóch cykli z daleka wyglądają jak trójwymiarowe fotografie, ale jest to obszar delikatnych kresek i plam ze wszystkimi detalami portretowanej twarzy.
W twórczości Pawła Warchoła z jednej strony jest obecna dynamika form, układów i napięć prawie abstrakcyjnych lub organicznych struktur, bardzo pomocnych w samym procesie tworzenia i odkrywania ukrytych sensów i poszukiwanych prawd uniwersalnych.
Z drugiej strony jest także próba pokazania metafizycznego świata wszelakich budowli i obiektów, z których znaczna część służyła – bądź może posłużyć – do zabijania, niszczenia życia i wszelkich, w tym również artystycznych, światów. U Pawła Warchoła doSkargi Hioba2 strzec można filozoficzne rozprawianie się z kulturową spuścizną, która może stać się blizną w pamięci i odczuć. Twórca pokazuje, że ludzka pamięć nie może, nie powinna być ułomna i co najgorsze – wybiórcza. Ona musi być autentyczna, prawdziwa – ze wszystkimi ułomnościami, szczelinami, pęknięciami, bliznami i bólem. Twórczość Pawła Warchoła zmusza nas do bolesnej refleksji nad tym wszystkim, co ludzkość przyniosła i co jeszcze może zgotować, jeżeli nie przyjdzie w porę opamiętanie i refleksja. Jego rysunki są jednocześnie naszym przecieraniem się przez narodowe i cywilizacyjne traumy, a także niosą piękną filozofię życia, pokonującego zapomnienie i zniszczenie wszelkiej pamięci.
Autoportret Skargi Hioba 6 Obiekt 1 Holzmachina Walec Przybicie do krzyża Alfabet – Auschwitz Alfabet – Auschwitz Holzmachina
