„Tygiel” 1–2 (88–89) / 2026

Szanowni Państwo,

oddajemy w Państwa ręce podwójny numer „Tygla” 1–2 (88–89) / 2026. Lubię myśleć o tym piśmie jak o prawdziwym tyglu: wrzucamy do niego różne głosy, różne temperatury i różne wrażliwości, a potem pilnujemy, żeby z tej mieszaniny została treść, która coś w Czytelniku poruszy, a nie tylko „ładnie brzmi”.

W części literackiej spotkacie poezję i prozę, idące różnymi drogami, ale krążące wokół podobnych spraw: pamięci, wrażliwości, prawdy o człowieku i o świecie. Jest wiersz Bohdana Wrocławskiego, jest fragment książki Edwarda Pukina, jest opowiadanie Jadwigi Łady „Chata” i mój tekst „Ku prawdzie”. Są też kolejne poetyckie światy: Alfreda Kohna, Leokadii Komaiszko, Piotra Kasperowicza, a dla tych, którzy lubią, gdy literatura potrafi być niepokorna i przekorna, również wiersze dadaistyczne Karla Grenzlera. Bartłomiej H. Toszek dorzuca szkice do opowiadań, czyli formę „w procesie” – niedopowiedzianą tam, gdzie zwykle dopowiadamy za szybko.

Dalej robi się eseistycznie i poznawczo. Tekst Augusto Del Noce – „Marksizm umarł na Wschodzie, bo zrealizował się na Zachodzie” układa szerszą perspektywę, w której idee nie są tylko ozdobą, ale też mają konsekwencje. W tym samym duchu czytamy artykuł Alice Johnson „Kiedy czas staje się polityką”, o tym, jak buduje się narrację i rytm wydarzeń, gdy „droga do wojny” ma wyglądać jak coś nieuniknionego – tym razem w kontekście Iranu. To tekst, który warto czytać spokojnie, bo pokazuje on mechanizm, a nie tylko emocje. Ducha nieposłuszeństwa za Erichem Frommem wskrzesza z kolei Agnieszka Brytan.

Janusz Charytoniuk przywołuje postać Henryka Nitschmanna, polonofila z pruskiego Elbląga i warto tu dodać jedno zdanie-klamrę: w roku 2026 mija dokładnie dwieście lat od narodzin Nitschmanna. Taka rocznica nie jest po to, by stawiać pomniki z papieru, tylko by przypomnieć, że lokalna historia potrafi być zaskakująco szeroka, gdy spojrzy się na nią uważnie.

W numerze znajdziecie też „Podróż sentymentalną na Białoruś” Grzegorza Baranowskiego. Ten tekst nabiera dziś dodatkowego, cichego ciężaru: autor odszedł w styczniu tego roku. Zostaje po nim słowo, które w dobrym piśmie ma swoje miejsce – i swoją godność. Jest również „Kocią ścieżką” – rozmowa Lecha L. Przychodzkiego i Andrzeja Sikory ze Zbigniewem Kotem – tytuł mówi wiele: będzie i uważnie, i po ludzku, i bez nadęcia. Marian Karaś dodaje aforyzmy, czyli krótkie zdania, które potrafią zostać w głowie dłużej niż całe elaboraty.

Są w tym numerze także teksty, które przypominają, iż kultura nie żyje w próżni. Lucjan Wesołowski („Wiesz, wnusiu, to było tak…”) dotyka pamięci rodzinnej i tego, jak historia wraca w zwykłych rozmowach, bez fanfar. Wojciech Kajtoch analizuje współczesne rosyjskie filmy i seriale, gdzie „podróże w czasie” prowadzą w stronę wojny i propagandy. Krzysztof P. Sawicki pisze o Żołnierzach Wyklętych – o tym, jak długo potrafi trwać milczenie i jak skomplikowane bywa odzyskiwanie pamięci.

A w „Galerii Tygla” tym razem zobaczymy prace Pawła Warchoła – żeby oko też miało swoją lekturę, a nie tylko serce i głowę.

Życzę Państwu czytania bez pośpiechu. Niech ten numer będzie jak dobry spacer: czasem prostą drogą, czasem „kocią ścieżką”, ale zawsze z szansą, że wrócimy z czymś ważnym.

Janusz Donimir Wrocławski

Redaktor Naczelny

Spis treści